Wielkopolska Wytwórnia Żywności PROFI. Danuta Dziurłaj Z-ca Prezesa ds. produkcji

Profi kojarzone jest głównie z pasztetami.

To prawda, ale nie do końca. Działalność zaczynaliśmy od produkcji pasztetów, później jednak sukcesywnie rozszerzaliśmy naszą ofertę. Oferujemy w tej chwili także zupy mokre, mielonki i różnorodne pasty smakowe z łososia. Ale ma Pan rację, pasztet w dalszym ciągu jest naszym wiodącym produktem i z nim najczęściej jesteśmy kojarzeni.

Proszę w takim razie o przedstawienie innych produktów.

Naszą najnowszą propozycją dla klientów jest zupa w woreczku z folii barierowej, gotowa do spożycia po podgrzaniu. Jest to pierwszy i jedyny tego rodzaju produkt na polskim rynku. Oferujemy także nową linię pasztetów dworskich – produktów z „górnej półki”. Charakteryzują się one zupełnie inną strukturą i konsystencją niż pasztety, do jakich przyzwyczajeni są polscy konsumenci. Są gruboziarniste i nie homogenizowane. Obecne na rynku asortymenty - z dziczyzny, jelenia, dzika i cielęciny planujemy uzupełnić jeszcze o pasztet wieprzowy.

 

Widzę, że nie kroczycie utartymi ścieżkami...

To prawda, od samego początku stawiamy na innowacyjność. Staramy się zaskakiwać klientów, i dlatego też na przykład nasz pierwszy produkt - pasztet - oferowany był w nietypowym opakowaniu aluminiowym. W tej chwili nie jest to co prawda nic niezwykłego, ale dziesięć lat temu była to w Polsce absolutna i rewolucyjna nowość. Kolejną innowacyjnością naszej firmy było również to, że jako pierwsi na polskim rynku wprowadziliśmy pasztety smakowe. Ten pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Obecnie oferujemy dziewięć różnych smaków, a największą popularnością cieszą się niezmiennie od lat pasztet z drobiu firmowy i z pomidorami.

Profi lubi wyzwania?

Tak! Nie boimy się nowych pomysłów i nie odstrasza nas, że wymaga to od nas wzmożonej pracy. Wiadomo przecież, że łatwiej podąża się utartym torem, zaś nowości i wszelkie odstępstwa od normy to dodatkowy wysiłek. Trzeba przecież przekonać do nich klientów. Ma to jednak i swoje plusy – konkurencja w tym sektorze jest nieco mniejsza niż gdzie indziej.

Jakie wobec tego są Wasze nowe pomysły?

Nasz dział wdrożeń cały czas pracuje nad nowymi produktami i nowymi liniami. Na wdrożenie czeka kilka naprawdę świetnych pomysłów, ale nie chciałabym tu mówić o szczegółach.

 

Eksportujecie swoje wyroby?

 
Uprawnienia eksportowe na sprzedaż produktów do krajów UE oraz USA posiadamy już od sześciu lat. Eksport odbywa się głównie do: Niemiec, Szwecji, krajów WNP, Grecji, Wielkiej Brytanii, Węgier, USA oraz Australii. Pracujemy w systemie HACCP. Możemy pochwalić się także Certyfikatem HALLAL oraz certyfikatem koszerności. Zamierzamy w najbliższym czasie uruchomić przedstawicielstwa handlowe poza Polską. Zwiększeniu sprzedaży eksportowej będzie sprzyjać rejestracja znaków towarowych w kolejnych krajach oraz rozszerzenie grupy zup mokrych i dań gotowych o smaki charakterystyczne dla rynków zagranicznych.

Współpracujecie Państwo z firmą Fleischmannschaft, proszę scharakteryzować tę współpracę.

 

Z firmą Fleischmannschaft współpracujemy już od paru lat. Współpraca układa się bardzo pozytywnie i ciągle się rozwija. Fleischmannschaft jest firmą otwartą na wszelkie sygnały i sugestie ze strony klientów. Jest bardzo elastyczna i, podobnie jak nas, nie przerażają jej wyzwania i nieprzetarte szlaki.


Jaki są Państwa główne cele?

Nie ukrywam, że głównym założeniem naszej strategii rozwoju jest zdobycie pozycji lidera polskiego rynku w dwóch segmentach: konserw drobiowych pakowanych w pojemnikach aluminiowych oraz zup mokrych i dań gotowych.

Tego Państwu życzę i dziękuję za rozmowę.