ZPM Izabela i Zbigniew Grabowscy. Daniel Katowicz, Główny Technolog

Proszę zdradzić naszym czytelnikom receptę na sukces.

Jest bardzo prosta, wystarczy tylko przykładać należytą wagę do tego, co się robi i robić to dobrze. Trzeba produkować zdrowe i smaczne rzeczy, a wtedy towar sam będzie się sprzedawał.

Recepta jest rzeczywiście prosta. Proszę powiedzieć, czy i Państwo działacie zgodnie z tą zasadą?

Oczywiście. Stawiamy na jakość, a nie na ilość. Skutecznie udaje nam się też łączyć tradycyjne metody wytwarzania z nowoczesnym podejściem do procesów produkcji. Dzięki takiemu postępowaniu osiągamy efekty smakowe w niczym nie odbiegające od wiejskich, domowych wyrobów. Stosujemy też wyłącznie sprawdzone receptury i przyprawy, które samodzielnie komponujemy dla poszczególnych asortymentów naszych wyrobów.

Czy równie skrupulatnie dobieracie Państwo surowiec?

Tak. Surowiec pozyskiwany do produkcji naszych wyrobów pochodzi z własnej hodowli oraz od stałych i sprawdzonych dostawców. Niezależnie od tego mięso przechodzi także regularne badania w celu wykluczenia wszelkich, najmniejszych nawet zagrożeń.

Ile asortymentów oferujecie swoim klientom?

W tej chwili w naszej ofercie posiadamy około 150 produktów, z czego największą popularnością cieszy się 40. Co jakiś czas staramy się też zaskoczyć klientów jakąś nowością.

Skąd bierzecie pomysły na nowe produkty?

Wnikliwie obserwujemy rynek i wsłuchujemy się w to, co mają do powiedzenia nasi klienci, którzy są niewyczerpanym źródłem nowych pomysłów. Co jakiś czas przeprowadzamy także szczegółowe analizy. Sprawdzamy, jakich wyroby życzyliby sobie i jakie zmiany należałoby wprowadzać w poszczególnych asortymentach. Innymi słowy – naszą ofertę weryfikuje klient.

Wiele zakładów chętnie korzysta z możliwości promocji, jaką daje udział w różnego rodzaju konkursach. Czy i Państwo należycie do tej grupy?

Tak, i muszę przyznać, że z niezłym rezultatem. Możemy pochwalić się wieloma nagrodami, zdobytymi przez nasze produkty w konkursach branżowych. Od lat jednak największą nagrodą jest dla nas zadowolenie klienta.

Jakie macie plany na najbliższą przyszłość?

Pracujemy w tej chwili nad stworzeniem silnej marki, która mogłaby z powodzeniem funkcjonować nie tylko na krajowym rynku, ale również za granicą.

Panie Danielu, często bywa Pan za granicą. Jak, na tle tamtejszych zakładów, prezentuje się polski przemysł mięsny?

Nie mamy się czego wstydzić, naprawdę. Miałem okazję odwiedzić wiele zakładów i z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że jesteśmy liderami. Nasza branża jest bardzo wysoko rozwinięta nie tylko technologicznie, ale również pod względem posiadanego parku maszynowego, a wszelkie zalecenia odnośnie higieny produkcji i nie tylko, są u nas skrupulatnie przestrzegane. Polskie wyroby są bardzo wysoko oceniane na rynkach zagranicznych. Świadczy o tym to, że wiele firm z Unii Europejskiej kupuje od nas wyroby, a nie na odwrót, i proszę mi wierzyć, nie chodzi tutaj o niższe ceny.

Wasz zakład znany jest z tego, że smak produkowanych przez Was wyrobów w niczym nie odbiega od powszechnie lubianych, domowych smakołyków wyrobów. Proszę zdradzić jak Panu, głównemu technologowi firmy, się to udaje?

Na sukces w postaci tak cenionego przez naszych klientów smaku składa się kilka elementów. Jestem przekonany, że najważniejsza tajemnica tkwi w produkcji – nasze wyroby wędzone są w dymie. To jest element tradycji, którego nie da się zastąpić w żaden inny sposób. Stosujemy też sprawdzone receptury i przyprawy, które samodzielnie komponujemy dla poszczególnych asortymentów wyrobów. Posiadamy nowoczesne maszyny i urządzenia. Ogromną wagę przywiązujemy też do podnoszenia standardów higieny. Te wszystkie składowe dają wspaniały efekt końcowy, jakim są nasze wyroby.

No właśnie - odpowiednie przyprawy. Co jest dla Pana szczególnie ważne przy ich doborze?

Bardzo istotna jest ich czystość mikrobiologiczna, dlatego też w celu wyeliminowania ryzyka skażeń zaopatrujemy się w przyprawy wyłącznie u dostawców, którzy także pracują w systemie HACCP. Mamy wtedy pewność, że są one badane pod kątem mikrobiologicznym i radiacyjnym.

To dlatego zdecydowaliście się Państwo na współpracę z firmą Fleischmannschaft?

Tak, właśnie dlatego. Nasza współpraca trwa już trzy lata i jestem bardzo zadowolony z podjętej decyzji.


Dziękuję za rozmowę